• Aneta Jadowska „Złodziej dusz”

    Jeszcze całkiem niedawno twierdziłam, że fantastyka nie jest dla mnie. Później zaczęłam się powoli do niej przekonywać, ale dalej uważałam, że nie ma książek, które by mnie zaintrygowały na tyle, bym częściej po nie sięgała. O jakże się myliłam. Wystarczyło sięgnąć po jakże wychwalaną serię o Dorze Wilk autorstwa Anety Jadowskiej. W zasadzie nie miałam jej w planach. To wina promocji 3za2 na fantastykę w Empiku. Brat wybrał pozycje dla siebie, więc przeszłam się między półkami, sięgnęłam po pierwszą książkę kojarzoną z blogosfery i wzięłam. Padło na Złodzieja dusz Anety Jadowskiej. Nie przypuszczałam, że będę się tak dobrze przy niej bawić! Dora Wilk jest policjantką i wiedźmą jednocześnie. Jedno i drugie…

  • „W poszukiwaniu Grzmiącego Smoka” Sophie i Romio Shrestha

    Chociaż nie mam dziecka ani rodzeństwa w wieku wczesnoszkolnym to jako studentka pedagogiki staram się od czasu do czasu zrobić przegląd współczesnych bajek dla dzieci. Warto obserwować, co zostaje wydane, jakie wartości przekazują, czy są interesujące w naszych oczach i czy mogą spodobać się młodym czytelnikom. Ze względu na ilustracje oraz interesujący opis sięgnęłam po W poszukiwaniu Grzmiącego Smoka w wykonaniu Sophie i Romio Shrestha. Oczekiwałam, że będzie to fascynująca przygoda z nową kulturą. Fascynująca dla mnie, ale przede wszystkim dla dziecka. Czy tak się stało? W Królestwie Bhutanu dwoje dzieci wyrusza w podróż, aby odnaleźć legendarnych grzmiących smoków. Długa droga prowadzi ich do klasztoru, gniazda uskrzydlonej tygrysicy umieszczonego wysoko w górach,…

  • „Miniaturzystka” Jessie Burton

    Słyszeliście może o miniaturzystce? Osobie, która tworzy małe domki i miniaturowe mebelki. Nie zawsze są to rzeczy dla lalek. Coraz częściej można usłyszeć o ludziach, którzy spędzają każdą wolną chwilę na wykonywaniu tych małych mebelków, o nietuzinkowych kształtach, kolorach, dopasowują je do wnętrza małych domków czy mieszkań. Dla większości z nich nie jest to tylko sposób na łatwy zarobek, lecz pasja, którą wysoko sobie cenią. Jeżeli do tej pory nie spotkaliście się z tym zjawiskiem to zachęcam do przejrzenia przykładowych stron: La Scala oraz Small Dreams. Osiemnastoletnia Nella Oortman wychodzi za mąż za Johannesa Brandta, zamożnego kupca. Ma nadzieję na lepsze, dogodniejsze i ciekawsze życie. W pewne październikowe popołudnie 1686…

  • „Pozytywnie nieobliczalni” Marcin Brzostowski

    O prozie Marcina Brzostowskiego trochę już wspomniałam w przypadku recenzji Słodkiej bomby Silly, która to zaskarbiła sobie moją sympatię. Szczerze Wam polecam, bo powieść jest niesamowita. Również ciekawą pozycją okazała się być ta starsza, w zasadzie debiut autora – książka Pozytywnie nieobliczalni. Tematyka zupełnie inna, bohaterowie również, ale ma w sobie coś, że aż chce się czytać. Głównymi bohaterami powieści są Marlon (Rafał) oraz Robert. Przyjaciele, prawnicy, a do pewnego czasu i współpracownicy jednej wielkiej kancelarii prawniczej w Warszawie. Nieoczekiwanie pewnego dnia Robert traci pracę, a Rafał zostaje przeniesiony do innego zespołu prawniczego, gdzie już od początku zapowiadają się kłopoty. Nadszedł czas wielkich zmian – nie tylko zespołu w pracy,…

  • „Labirynt Śniących Książek” Walter Moers

    Pamiętacie pożar w Księgogrodzie (w Mieście Śniących Książek)? To właśnie wtedy Król Cieni zginął i wydawać by się mogło, że bezpowrotnie. Ale… Zaskoczył nas kolejny raz i pojawił się w najnowszej powieści Waltera Moersa. Dla mieszkańców nie jest to dobra wiadomość, bowiem pojawienie się Króla Cieni zwiastuje nowe kłopoty i dziwne wydarzenia. Zapomniałam wspomnieć, że miasto zostało odbudowane, pełne jest teraz przepychu, książek, pasjonatów literatury wszelkiej maści. Do tego nasz główny bohater, Hildegunst Rzeźbiarz Mitów otrzymuje tajemniczy list i za jego sprawą wraca do Księgogrodu, by zejść do katakumb Miasta Książek. Zaczyna się kolejna niebezpieczna i pełna przygód wędrówka. Hildegunst wrócił do Księgogrodu po 200 latach, gdzie zaszło wiele zmian.…

  • „Bliżej Dalej” M.A. Trzeciak

    Ci, którzy stronią od literatury polskiej są głupcami. Cudze chwalicie, swego nie znacie i inne takie bajery. Nigdy nie zależało mi specjalnie na tym, co czytają inni, nawet specjalnie nie drażnił mnie fakt, że omijają polską literaturę. Tyle tylko, że książkę, o której chcę Wam napisać, musi usłyszeć jak najwięcej ludzi. Dlaczego? Bo jest świetna, łączy jawę ze snem, autorka zręcznie wplata elementy świata fantastycznego do tego rzeczywistego, a do tego fabuła jest tak dobrze skonstruowana, że nie chce się przerywać jej czytania. Do tego kilka przesłań i literatura robi się nam naprawdę wartościowa. Takiej pozycji nie może nikt przegapić, gwarantuję. Źródło: Blog Trzeciak Poznajemy trzy odmienne kobiety – Ritę,…