• zbyt blisko

    Zbyt blisko – Natalie Daniels

    „Zbyt blisko” Natalie Daniels to moja próba sięgnięcia po książkę z gatunku kryminał, thriller, sensacja, który to rzadko gości na mojej półce. Nie dlatego, że mamy na polskim rynku mało takich pozycji, lecz dlatego, że jest ich tak dużo i poziom jest tak bardzo zróżnicowany, że nie wiedziałam po co sięgnąć. Były powieści, które odkładałam po przeczytaniu 100 stron, ponieważ nic ciekawego się nie działo, a autorzy niepotrzebnie przeciągali w czasie rozkręcanie się akcji. Zraziłam się do tego gatunku i nieczęsto po niego sięgałam. Gdy zobaczyłam na stronie Wydawnictwa Prószyński i S-ka tę powieść to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tytuł, intrygujący opis i kubki kawy na okładce – biorę!…

  • (nie)zwyczajna

    (Nie)zwyczajna – Samantha Young

    „(Nie)zwyczajna” Samanthy Young to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Wzięłam książkę ze względu na serię „(Nie)” Wydawnictwa Edipresse. Myślałam, że ta książka, patrząc na tytuł, będzie miała związek z książkami Nataszy Sochy. Byłam w błędzie. Powieść ta okazała się być typową powieścią młodzieżową. Jak tylko się zorientowałam, z czym mam do czynienia, natychmiast obniżyłam swoje oczekiwania. Oczekiwania vs. rzeczywistość Główną bohaterką jest Comet Caldwell, która nienawidzi własnego imienia. Ludzie słysząc to imię spodziewają się niesamowitych rzeczy po jej właścicielce. Natomiast dziewczyna jedyne, co według niej ma niesamowite, to własny styl ubierania się. Choć zazwyczaj stara się trzymać na uboczu i nie rzucać się w oczy, to ubiór staje się…

  • niepiękność

    (Nie)piękność – Natasza Socha

    (Nie)piękność – Ile jest warta Twoja uroda? „(Nie)piękność” to kolejna książka z serii „(Nie)” Wydawnictwa Edipresse, z gatunku literatury obyczajowej. To moje czwarte spotkanie z twórczością autorki. Przyznam, że zaczynam mieć problem z książkami Nataszy Sochy, ponieważ jak „Pokój kołysanek” wciągnęła mnie w swój świat i nie pozwoliła odejść ani na chwilę, tak reszta niespecjalnie. Jeszcze „(Nie)miłość” jako tako dałam radę przeczytać bez większego narzekania. Odnoszę wrażenie, że każda kolejna powieść jest pisana na kolanie, aby szybko, aby utrzymać się na tej fali. Tempo wydawania tych historii jakoby trochę to potwierdza. Nie oznacza to jednak, że te pozycje są bardzo złe. Czyta się je dość szybko, lekko, nie trzeba specjalnie…

  • Dziewczynka z atramentu i gwiazd

    Dziewczynka z atramentu i gwiazd – Kiran Millwood Hargrave

    Dziewczynkaz atramentu i gwiazd Kiran Millwood Hargrave to kolejna propozycja książki dla młodszego czytelnika od Wydawnictwa Literackiego. Podobnie jak w przypadku Syna wiedźmy Kelly Barnhill, mamy tutaj odrobinę magii, przygody, walki dobra ze złem, tajemnice. Ważny jest tu motyw dziecięcej przyjaźni, która potrafi być silniejsza niż strach. Miłość do podróży i map Trzynastoletnia Isabella wychowywana była wśród map, pergaminów, kolorowych atramentów i nici. Opowieści o przygodach taty, pięknych i dalekich krainach były chlebem powszednim. Już od najmłodszych lat zaraziła się tą pasją i postanowiła w przyszłości podróżować. Jednak nie planowała odkrywać słynnej Amryki czy egzotycznego Afrik, lecz Zapomniane Ziemie wyspy Moya. Tak, jak robiła to jej ulubiona bohaterka opowieści Ta –…

  • syn wiedźmy

    Syn wiedźmy – Kelly Barnhill

    Z powieściami dziecięcymi czy młodzieżowymi nie jest mi po drodze. Owszem, odkąd jestem mamą to staram się poznawać literaturę dedykowaną młodszym czytelnikom. Staram się utworzyć mojemu synkowi, a w przyszłości być może jego rodzeństwu, obszerną biblioteczkę, bogatą w wartościowe pozycje. Takie, które bawią, uczą, przekazują dobre wartości. Ale nie powiedziałabym, żeby to był typ książek, po które sięgam najczęściej. Naprzeciw wyszło mi Wydawnictwo Literackie, które w swojej ofercie ma coraz więcej takich lektur. Swoją przygodę zaczęłam od Przyjaciela z szafy, którego recenzję możecie przeczytać -> tutaj. O twórczości Kelly Barnhill słyszałam bardzo dużo dobrego. Zwłaszcza o jej Dziewczynce, która wypiła księżyc. Jeszcze nie miałam sposobności jej przeczytać, ale na pewno…

  • Macocha

    Macocha – Natasza Socha

    „Macocha” Nataszy Sochy to moje trzecie spotkanie z twórczością tej autorki. Po przeczytaniu jej dwóch książek (Pokój kołysanek i (Nie)miłość) stwierdziłam, że to autorka idealna dla mnie. Styl i sposób budowania akcji, nastrój panujący w całej powieści, prawdziwi bohaterowie, brak rozwlekania wszystkiego w czasie, a także lekkie pióro… To wszystko to coś, co jak najbardziej trafia w mój gust. Autorka swoimi pomysłami i warsztatem literackim przekonała mnie do siebie i sprawiła, że naprawdę dobrze się bawiłam podczas czytania. Dlatego gdy tylko zobaczyłam, że Wydawnictwo Filia wznowiło jedną ze starszych książek Nataszy Sochy wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć. I tak, zupełnie w ciemno, bo nie czytałam opisu, „Macocha” trafiła…