kobiety nieidealne
Recenzje książek

Kobiety nieidealne. Baśka – Magdalena Kawka, Małgorzata Hayles

kobiety nieidealne. baśka

Kobiety nieidealne. Baśka

To książka autorstwa Magdaleny Kawki i Małgorzaty Hayles, kolejna część przygód czterech przyjaciółek, wydawanych w Wydawnictwie Replika. Wcześniejsze o Magdzie, Izie i Joannie przeczytałam w tempie ekspresowym. Podobnie było w przypadku powyższej powieści. Nie mogłam się doczekać, aż autorki wydadzą tom napisany z perspektywy Baśki, o jej życiu, myślach, momentach wychodzenia ze strefy komfortu… Ale zacznijmy od początku.

Przemiana z łabędzia w… brzydkie kaczątko?

Baśka od zawsze uważała, że dzieci to nie dla niej. Skupiała się głównie na testowaniu nowych kosmetyków do pielęgnacji, zabiegów kosmetycznych, aby być wizualnie wiecznie młodą i zadbaną kobietą. Nie oznacza to, że była próżna i infantylna. Basia to kobieta, która przez większą część swojego życia nie musiała się za wiele martwić. Miała męża, który dbał o nią i jej wydatki, piękny dom. Los zazwyczaj ją oszczędzał. Aż do czasu, kiedy w ich życiu pojawia się dziecko. Nadszedł czas, aby przewartościować swoje życie i skupić się nie tylko na sobie, ale i bezbronnej osobie. Tylko, że nie wszystko wygląda tak pięknie, jakby się mogło wydawać, a macierzyństwo nie należy do najłatwiejszych ról. Tym bardziej, że nad małżeństwem zawisły czarne chmury…

Nieocenione wsparcie bliskich

Ta część Kobiet nieidealnych zdecydowanie bliższa jest memu sercu. Sama półtora roku zostałam mamą i wiem, jak wiele trzeba w swoim życiu zmienić. Ile pracy, cierpliwości i zdrowia to wszystko kosztuje. Basia na szczęście miała u swego boku nieocenioną pomoc Wiery, która dbała o to, aby rodzina zawsze miała ciepły posiłek na stole, a także aby podczas nieobecności Jacka dziewczynom niczego nie brakowało. Jednakże to nie wystarczyło, aby móc w spokoju cieszyć się powiększoną rodziną. Gdy na horyzoncie pojawiły się czarne chmury, Basia wychodzi ze swojej strefy komfortu, aby zadbać o nich wszystkich. Na szczęście zawsze może liczyć na swoje przyjaciółki, które choć też nie mają łatwo, to służą pomocą i wsparciem.

To, co podobało mi się też w części Kobiety nieidealne. Baśka to humor, trafne (lub mniej) spostrzeżenia przyjaciółek, ich pomysłowość, zaradność. Dużo dowiadujemy się tu również o partnerach dziewczyn, a nie tylko o nich samych. Widzimy, że mają swoje problemy, uczucia, są z krwi i kości, a nie jako towarzyszące duchy, tworzące klimat. Autorki stworzyły bardzo realistyczną, bliską wielu czytelnikom powieść. Przy Baśce dużo łatwiej jest się utożsamić z bohaterką, poczuć jej emocje, odnaleźć w nich cząstkę siebie. I to chyba sprawiło, że ta ostatnia część serii jest moją ulubioną. Z czystym sumieniem polecam serię każdemu, kto ma ochotę na coś z dobrym humorem. Kobiety nieidealne są taką naszą literacką polską wersją Przyjaciół.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *