syn wiedźmy
Recenzje książek

Syn wiedźmy – Kelly Barnhill

Z powieściami dziecięcymi czy młodzieżowymi nie jest mi po drodze. Owszem, odkąd jestem mamą to staram się poznawać literaturę dedykowaną młodszym czytelnikom. Staram się utworzyć mojemu synkowi, a w przyszłości być może jego rodzeństwu, obszerną biblioteczkę, bogatą w wartościowe pozycje. Takie, które bawią, uczą, przekazują dobre wartości. Ale nie powiedziałabym, żeby to był typ książek, po które sięgam najczęściej. Naprzeciw wyszło mi Wydawnictwo Literackie, które w swojej ofercie ma coraz więcej takich lektur. Swoją przygodę zaczęłam od Przyjaciela z szafy, którego recenzję możecie przeczytać -> tutaj. O twórczości Kelly Barnhill słyszałam bardzo dużo dobrego. Zwłaszcza o jej Dziewczynce, która wypiła księżyc. Jeszcze nie miałam sposobności jej przeczytać, ale na pewno to nadrobię. Syn wiedźmy jest drugą pozycją tej autorki, którą przetłumaczono i wydano w naszym kraju.

syn wiedźmy

„Syn wiedźmy” Kelly Barnhill

Magia potrafi przybrać wiele form czy barw, w zależności od tego, kto sprawuje nad nią piecze. W miasteczku znana jest Siostra Wiedźma, która za sprawą magii pomaga okolicznym mieszkańcom. To właśnie w jej rodzinie od pokoleń chroniło się magię przed złymi istotami. Kobieta przestrzegała jednej zasady – nie można było jej użyć do własnych celów, ponieważ zawsze niesie ze sobą poważne konsekwencje. Zasadę złamała jeden raz. Pewnego dnia, magia trafia do rąk jej syna, Neda, który po wypadku sprzed kilku lat, nazywany jest Niewłaściwym Chłopcem. W wyniku niefortunnych zdarzeń Ned zmuszony jest uciekać z nią przed bandą złodziei. Na drodze napotka córkę króla zbójców, Aine, którą od śmierci matki prześladuje przepowiednia: Uratujesz życie niewłaściwemu chłopcu, a on uratuje życie tobie. Czy bohaterowie będą w stanie sobie zaufać, gdy w końcu ich ścieżki się połączą?

Klasyczna baśń

Syn wiedźmy to baśń, w której mamy wszystko, co potrzebne: magię, przyjaźń, walkę dobra ze złem, morał, postacie fantastyczne czy motyw wędrowny. Mamy szeroką plejadę bohaterów – tych dobrych i tych złych. Do tego dwa królestwa, które funkcjonują obok siebie oddzielone tajemniczym i zwodniczym lasem i nie mają o sobie pojęcia. Do czasu, aż król zbójców postanawia wykorzystać chciwość i naiwność władcy, aby przy jego pomocy dostać to, o czym od zawsze pragnął – magię na własność. Na plus zasługują opisy bohaterów, przyrody, wydarzeń. Autorka posiada umiejętność plastycznego i obrazowego przedstawiania wydarzeń. Opisy są proste, lekkie, nieskomplikowane, ale które od razu tworzą w głowie cały obraz. Niesamowite! Zwłaszcza, że jest to powieść skierowana do młodszego czytelnika, w którym dopiero rozwija się kreatywność, wyobraźnia, myślenie abstrakcyjne, a przy tym nie posiada tak bogatego słownictwa jak osoba dorosła.

Dobro i zło

Syn wiedźmy to opowieść, w której bohaterowie są dobrze wykreowani. Mamy kilka obozów, bo dzieci i dorosłych, a przy tym postacie dobre i złe. Ned to chłopiec, który w dzieciństwie utracił brata, a sam ledwo przeżył, gdy wyruszyli w morze na własnoręcznie wykonanej tratwie. Po tym wypadku jest zupełnie inną osobą, nieco zamkniętą w sobie, której mówienie sprawia ogromne trudności. To wszystko miało wpływ na to, że otoczenie przestało go akceptować. Przy tym, niekoniecznie po cichu, mówiono, że jest niewłaściwym chłopcem. Aine to córka króla zbójców, którą od najmłodszych lat, a po śmierci mamy tym bardziej, pozostawiono prawie samej sobie. Tato co chwile gdzieś znikał, aby podnieść komfort ich życia. Dziewczynka musiała zająć się domem, ogrodem, a także hodowanymi zwierzętami. Jest odważna, samodzielna, ale w przeciwieństwie do swojego ojca, ma znacznie więcej dobra w sercu.

Przyroda ożywiona

Również przyrodzie Kelly Barnhill nadała trochę cech ożywionych, przez co całość jest jeszcze ciekawsza i wciągająca. Mamy tu las, który porusza się, ułatwiając lub utrudniając innym przeprawę. Jest pełen tajemnic, ukrytych miejsc, szepczących odgłosów. Do tego zaklęte głazy, które czekają w nadziei na tego, który odmieni ich los. Również one mają niektóre ludzkie zachowania. I wilk, który w pierwszym odruchu budzi strach w człowieku, a tu zostaje najlepszym przyjacielem Neda. To wszystko tworzy klimat dla Syna wiedźmy, który wciąga już od pierwszych stron i nie pozwala na odłożenie na półkę, nim przeczyta się ostatnie zdanie.

Syn wiedźmy to baśń, która wciągnie nie tylko młodych czytelników, ale również dorosłych. Pełna nadziei, ale również dreszczyku emocji. Książka ta nienachalnie przekazuje ważne życiowe wartości, uczy otwartości, przyjaźni, a także ostrożności w kontaktach z obcymi. Ta niesamowita przygoda może być materiałem do wielu rozmów na temat otaczającego świata, ludzkich wyborów, zachowań. Może być również wyjściem do zrozumienia i zaakceptowania odmienności innych osób.

Czytając najnowszą powieść Kelly Barnhill bawiłam się znakomicie i nie odczułam, że jest to książka skierowana głównie do młodszego czytelnika. Choć język jest prosty, nieskomplikowany, to fabuła jest bardzo interesująca, wywołująca refleksje i dużo emocji. Na pewno zatrzymam ją w biblioteczce dla mojego synka, a z zainteresowaniem zapoznam się z Dziewczynką, która wypiła księżyc.

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *