• Niebo na własność – Luke Allnutt

    Niebo na własność to historia, która pokazuje, że nic nigdy nie jest na zawsze. Rob i Anna poznali się w pubie po egzaminach na studiach. Nikt by nie przypuszczał, że beztroski, pełen optymizmu, chaosu i luzu mężczyzna będzie pasował tak do ułożonej, spokojnej i powściągliwej Anny. A jednak. Już pierwsza wspólna rozmowa sprawiła, że zapragnęli ich jeszcze więcej. Mimo różnic w charakterze, podejściu do życia i planów na przyszłość tworzyli zgraną, piękną parę. Kilka lat po zawarciu małżeństwa postanowili postarać się o dziecko. Nie było to łatwe, ich wspólna droga była usłana cierpieniem, łzami, rozczarowaniem, gdy Anna raz za razem, około trzynastego tygodnia, traciła ich upragnionego Maluszka. Ale nadszedł dzień, kiedy…

  • Zaślepienie – Aga Lesiewicz

    Każdego dnia budzisz się, bierzesz prysznic, jesz w pośpiechu śniadanie, a potem biegniesz na miasto załatwić wszystko, co sobie zaplanowałeś na ten dzień. Praca, spotkania biznesowe, obiad z przyjaciółką, może wieczorne piwo z kumplem. Wszystko toczy się swoim rytmem, tak dobrze ci znanym. Jesteś mniej lub bardziej zadowolony ze swojego życia, ale do tej pory nie działo się nic, co by miało nie pozwolić ci zmrużyć spokojnie oczu. Aż pewnego dnia na twoją skrzynkę mailową przychodzi tajemnicza wiadomość – Odsłona 1. A w niej twoje zdjęcie sprzed kilku lat, zrobione w miejscu, w którym nie powinno nikogo poza Tobą być. A kilka dni później przychodzą kolejne odsłony. Co robisz? Kristin…

  • A.F. Harrold – Przyjaciel z szafy

    Zazwyczaj kiedy byliśmy dziećmi to chcieliśmy czytać to, co czytali nasi starsi koledzy. Gdy byliśmy w ich wieku to z chęcią i wypiekami na twarzy sięgaliśmy po książki dla dorosłych uważając, aby przypadkiem ktoś ze starszych nas na tym nie nakrył. Ale w życiu historia lubi zataczać koło i przychodzi etap w życiu dorosłego człowieka, kiedy z ogromną przyjemnością sięgamy po książki dla dzieci. Lubię powieści, które wciągają mnie od pierwszych stron, a ostatnio coraz trudniej znaleźć mi taką dopasowaną do mojego wieku. Widząc zapowiedź „Przyjaciela z szafy” poczułam, że to będzie strzał w dziesiątkę. Nieważne, że książka jest skierowana do dzieci w wieku 10-12 lat. Będzie w sam raz…

  • 100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić – Marcia DeSanctis

    Nie da się ukryć, że ta książka czekała trzy lata, aż skończę ją czytać i napiszę o niej kilka słów. Nie miałam pojęcia, że czas tak szybko leci! Ale było to też dobre dla książki, bo sprawdziłam, po tych trzech latach, czy faktycznie jest tak dobra, ciekawa i nieszablonowa jak wówczas myślałam. Nie pomyliłam się. 100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić to pozycja, która niby jest poradnikiem, ale nie przypomina go prawie wcale. Autorka stworzyła listę miejsc, które dla kobiet mogą być w jakimś stopniu ważne, a przy każdym z nich napisała kilka stron wyjaśnienia. Początkowo podchodziłam do niej z dużym dystansem, niepewnością i z góry zakładałam,…

  • Muza – Jessie Burton

    Z twórczością Jessie Burton miałam już styczność w przypadku jej debiutu. Miniaturzystka (opinia) okazała się być powieścią nietuzinkową, intrygującą, pobudzającą wyobraźnię i zmuszającą do myślenia. Styl autorki przypadł mi do gustu. Sposób, w jaki budowała akcję, wprowadzała nowe wątki, wyjaśniała już te istniejące, to wszystko sprawiło, że nie mogłam oderwać się od książki. Gdy tylko usłyszałam o kolejnej historii Burton wydawanej u nas w Polsce wiedziałam, że będę musiała przeczytać. Trochę mi to zajęło, bynajmniej nie z powodu samej treści, która okazała się równie interesująca, co debiut. Wszystko właściwie zaczyna się od oryginalnego, lekko przerażającego obrazu, który w 1967 roku trafia do galerii w Londynie. Przedstawia on w jednej części…

  • Wytańczyć marzenia – Michaela DePrince, Elaine DePrince

    Nawet w dzisiejszych czasach, gdzie tyle się mówi o tolerancji, odmienność jest przeważnie nieakceptowana. Ludzie, którzy wyróżniają się na tle innych są często potępiani, szykanowani, utrudnia się im życie. Może to być kolor skóry, włosów, wszelkiego rodzaju deformacje czy choroby. Michaela również była taką wyróżniającą się dziewczynką, albowiem jej skóra była ciemna z jasnymi plamkami. Mimo to, rodzice akceptowali swoją córkę, a nawet pozwolili jej się uczyć. Niestety, bardzo szybko ich straciła, a najbliższa rodzina szybko pozbyła się „dziwadła”. Tak Michaela trafiła do sierocińca, gdzie również była prześladowana, gorzej traktowana od innych podopiecznych. Szczęście w tunelu dostrzegła dopiero w momencie, kiedy została adoptowana. I dopiero w tym momencie rozpoczyna się…