zbyt blisko
Recenzje książek

Zbyt blisko – Natalie Daniels

„Zbyt blisko” Natalie Daniels to moja próba sięgnięcia po książkę z gatunku kryminał, thriller, sensacja, który to rzadko gości na mojej półce. Nie dlatego, że mamy na polskim rynku mało takich pozycji, lecz dlatego, że jest ich tak dużo i poziom jest tak bardzo zróżnicowany, że nie wiedziałam po co sięgnąć. Były powieści, które odkładałam po przeczytaniu 100 stron, ponieważ nic ciekawego się nie działo, a autorzy niepotrzebnie przeciągali w czasie rozkręcanie się akcji. Zraziłam się do tego gatunku i nieczęsto po niego sięgałam. Gdy zobaczyłam na stronie Wydawnictwa Prószyński i S-ka tę powieść to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tytuł, intrygujący opis i kubki kawy na okładce – biorę!

Niespodziewana przyjaźń

Connie i Ness poznały się w parku na placu zabaw, na którym bawiły się ich dzieci. Okazało się, że od niedawna są sąsiadkami, a pierwsza rozmowa przebiegła na tyle dobrze, że postanowiły częściej się spotykać. Bardzo szybko stały się wręcz nierozłączne. Po rozpadzie małżeństwa Ness, Connie bardzo wspierała przyjaciółkę. Jednak ich relacja stała się zbyt zażyła, ocierająca nawet o obsesję. Pewnego dnia do szpitala psychiatrycznego trafia Connie. Gdy odzyskuje świadomość dowiaduje się, że dopuściła się okrutnego czynu. Za sprawą psychiatry powoli dociera do nieprzyjemnej prawdy.

Pomysł na fabułę – super! Wykonanie – ekstra! Całą historię poznajemy z wspomnień Connie i rozmowy z psychiatrą. Początkiem historii dla czytelnika jest pobyt w szpitalu. To właśnie tam kobieta dowiaduje się, że popełniła okropną zbrodnię i próbuje dojść do prawdy. Ale jaka ta prawda jest? Czy wszystkie zarzuty wobec niej są słuszne?

Wciągający thriller

Zbyt blisko” to bardzo wciągająca i intrygująca powieść. Choć początkowo trudno było mi się odnaleźć, bo wciąż mieszały mi się bohaterki – która to Connie, która to Ness. Ale gdy tylko połapałam się kto jest kim i dla kogo, tak wciągnęłam się w opowieść i czytałam w każdej wolnej chwili. Historia ta jest tak opisana, że miałam wrażenie, że jestem w środku tych wszystkich wydarzeń. Odczuwałam emocje bohaterów, ich stany, niepewność, troskę, zagubienie. Autorka posługuje się prostym i przyjemnym w odbiorze stylem, nie przeciąga niepotrzebnie akcji, nie trzyma czytelników w niepewności zbyt długo. Podobały mi się rozmowy głównej bohaterki z panią psychiatrą. Nie dotyczyły tylko i wyłącznie życia Connie. Kobieta zadawała towarzyszce rozmów bardzo trafne pytania i dzieliła się spostrzeżeniami, które dawały do myślenia. Dzięki temu można było zmienić nieco swój tok myślenia, bo nie wszystko okazywało się takie, jakie wydawało się na samym początku.

Pozory czy rzeczywistość?

Zbyt blisko” to nie tylko historia kobiety z amnezją dysocjacyjną, która dopuściła się zbrodni. To także opowieść o sile przyjaźni, przywiązaniu, obsesji i zdradzie. O tym, jak bardzo można pomylić się co do drugiego człowieka. Choć często wydaje nam się, że znamy kogoś doskonale, to w obliczu wielu sytuacji wychodzi na jaw ich prawdziwe ja. Natalie Daniels dobrze przedstawiła złożoność i różnorodność postaci, nie skupiając się tylko i wyłącznie na głównych bohaterach. Tło całej historii nie było tylko niepotrzebnym zapychaczem czy sposobem budowania akcji, ale miało również większe znaczenie. Książka ta sprawiła, że mam ochotę na więcej tego typu literatury. Z czystym sumieniem polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *