Recenzje książek

Zostały po niej sekrety – Diane Chamberlain

Trudno powiedzieć, żeby Diane Chamberlain była moją ulubioną autorką, skoro to dopiero jej trzecia książka, którą miałam okazję przeczytać. Jednak już po pierwszej pozycji „Zatoka o północy” wiedziałam, że to jest pisarka trafiająca w mój gust. Po przeczytaniu „W słusznej sprawie” tylko się w tym przekonaniu utwierdziłam. Jej styl, sposób prowadzenia akcji, pomysły na fabułę… To wszystko sprawiło, że mam w planach przeczytać każdą historię i mieć je na półce. Dlatego jak tylko zobaczyłam, że Wydawnictwo Literackie wydało jej kolejną powieść – wzięłam w ciemno, bez czytania opisu. I choć książka bardzo trafiła w mój gust to żałuję, że nie zrobiłam wcześniej rozeznania. „Zostały po niej sekrety” to drugi tom cyklu „Przed burzą„, swoista kontynuacja „Prawa matki„, napisanej z perspektywy drugiej rodziny. Te historie można czytać oddzielnie, ale szkoda, że nie zorientowałam się nieco wcześniej. Teraz na szybko szukam pierwszego tomu cyklu, aby w pełni poznać historię.

Prawdziwi bohaterowie

W dniu wyjścia z więzienia Maggie Lockwood, Sara Weston wychodzi do sklepu i już nie wraca. Zostawia swojego poparzonego siedemnastoletniego syna Keitha, ofiarę pożaru spowodowanego przed rokiem przez Maggie. Chłopak pozbawiony środków finansowych, zły na to, co go rok temu spotkało i jak bardzo zmieniło to jego życie, pełny gniewu i bólu. Próbuje za pomocą leków przeciwbólowych przetrwać w oczekiwaniu na powrót mamy. Maggie Lockwood nie ma lżej. Właśnie wyszła z więzienia po roku odsiadki za pożar, który spowodowała. To w nim zginęły trzy osoby, a wiele innych ucierpiało. Stała się więźniem własnego domu, gdyż strach i wstyd, a także nienawiść obcych ludzi powoduje lęk przed wyjściem. Na dodatek okazuje się, że te dwie osoby są rodziną, zresztą jedyną, jaka w chwili zniknięcia Sary pozostała Keithowi. A to nie ułatwia głównym bohaterom wrócić do dawnego życia.

Autorka w swoich książkach porusza trudne tematy. Nie skupia się na jednym, bo człowiek, jego charakter, postępowanie nie jest wcale takie proste i nie zawsze da się to jakoś logicznie wytłumaczyć. Z tej złożoności właśnie tworzą się kolejne, bardzo intrygujące wątki, równie ważne i dodające powieści uroku. Pożar, który wywołała Maggie stał się osią, na której opiera się historia stworzona przez Dianę Chamberlain, ale nie jest to jedyne zagadnienie tu poruszane. Autorka po raz kolejny wykazała się dobrą umiejętnością obserwacji, zrozumienia mechanizmów kierujących ludźmi, empatią, trafną oceną sytuacji. Stworzyła bohaterów bardzo rzeczywistych, z pełną gamą emocji – od radości po smutek, strach czy nienawiść. Borykających się z przeszłością, uczuciami, zazdrością.

Powieść pełna emocji

Styl jest prosty, każdy rozdział napisany z punktu widzenia innej postaci – Keitha, Maggie, Andy’ego czy Sary sprzed kilkunastu lat. Dzięki temu możemy łatwiej wniknąć w myśli danego bohatera, zrozumieć jego zachowanie, pragnienia czy obawy. Mamy przedstawione różne spojrzenia na te same wydarzenia. To sprawia, że łatwiej nam się utożsamić z bohaterami. Zrozumieć to, co ich spotkało, utworzyć sobie w głowie jakiś obraz, przyczynę takich zachowań. Proste zdania, bez zbędnego ubarwienia, za to bogate w emocje postaci – to cechy charakterystyczne stylu autorki.

Zostały po niej sekrety” to powieść ponad pięciusetstronicową, pełna emocji, przeżyć, wywołująca refleksje nie tylko po lekturze, ale i w jej trakcie. Podczas czytania nie ma się wrażenia, że stron jest tyle, ponieważ historia wciąga już od początku i nie pozwala na odłożenie książki na bok. Czytałam w każdej wolnej chwili. Nawet podczas wykonywania domowych obowiązków, jazdy autem jako pasażer czy podczas usypiania synka. Nie chciałam przeczytać jej tak szybko, bo uwielbiam sposób prowadzenia akcji przez Dianę Chamberlain. Co z tego, skoro nie mogłam doczekać się rozwiązania wszystkich niewiadomych.

Jeżeli szukacie książki, przy której dobrze spędzicie czas, a przy tym wniesie do waszego życia nieco emocji, albo przypomni wam o wartościach, to koniecznie sięgnijcie po twórczość tej autorki. To moje trzecie spotkanie z jej powieściami i kolejne udane. Z każdą kolejną stroną nabierałam chęci na pozostałe historie, które wyszły spod jej pióra. I nim skończyłam pisać ten tekst, zamówiłam sobie kolejne dwie. 😉

12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *