zostawić ślad
Recenzje książek

Zostawić ślad – Iwona Wilmowska

Z nowymi, nieznanymi nam wcześniej autorami i ich twórczością to jest tak, jak z nową potrawą. Niby czujesz ekscytację na myśl, że się przekonasz, jaka jest, ale z drugiej strony zastanawiasz się, czy masz w ogóle w sobie tę odwagę. Właśnie takie myśli chodziły mi po głowie, gdy otrzymałam wiadomość z propozycją przeczytania najnowszej powieści Iwony Wilmowskiej. O autorce nie słyszałam wcześniej nic. Przeczytałam jednak opis historii i stwierdziłam, że choć rzadko sięgam po pozycje z wątkiem kryminalnym w tle, tak ta ma w sobie coś, co mnie przyciąga. Tak właśnie „Zostawić śladIwony Wilmowskiej, wydanej w nieznanym mi jeszcze wydawnictwie Axis Mundi, trafiła do mnie.

Ucieczka od pracy?

Dziennikarka Paulina Gudejko, po stracie pracy w wyniku cięcia etatów, postanowiła wykorzystać dany jej czas na napisanie wciąż odkładanej książki. Szybko przejrzała oferty wynajmu domków letniskowych i wyruszyła do Mor. Już w pierwszej dobie po przyjeździe została zaskoczona wizytą funkcjonariuszy policji. Okazało się bowiem, że w lesie, w pobliżu jej domku, znaleziono ciało mężczyzny. Kobieta dołącza do lokalnej gazety „Głos Mor” i relacjonuje postępowanie w śledztwie. Jednak na drodze wciąż spotykają ją zagadkowe sytuacje…

Duże zaskoczenie

Przyznam, że podchodziłam do tej powieści z dużym dystansem, a małymi oczekiwaniami. Ale już od pierwszych stron Iwona Wilmowska wciągnęła mnie w wykreowany przez siebie świat. Nim się obejrzałam, następnego dnia skończyłam książkę. Nie była to pozycja zapierająca dech w piersiach, nie sprawiała, że nie mogłam spać w nocy, bo tak bardzo chciałam czytać. Ale sprawiła, że miałam ochotę poznać zakończenie historii. Czyta się ją naprawdę szybko. „Zostawić ślad” napisana jest prostym językiem, bez skomplikowanych zwrotów, sformułowań. Lekkie pióro, różnorodni bohaterowie, ciekawe sytuacje… To wszystko sprawiło, że przez książkę wręcz sunęłam wzrokiem. Nim się obejrzałam, a już było po. Zakończenia nie odkryłam, choć od początku gdzieś wokół takiego scenariusza kręciły się moje myśli.

Konkretnie i na temat

Autorka pisząc „Zostawić ślad” skupiła się na konkretach. Trudno znaleźć tu niepotrzebne lanie wody. Opisy wydarzeń, miejsc, są bardzo konkretne i nieprzypadkowe. Początkowo zastanawiałam się, po co o danej rzeczy zostało wspomniane, ale czytałam dalej i w końcu miałam swoje nawiązanie czy wyjaśnienie. Wszystko jest ze sobą bardzo spójne, logiczne. Nie jest to obszerna lektura, ale nie pozostawia po sobie uczucia niedosytu. Polubiłam bohaterów, bo każdy z nich miał inny charakter i sposób bycia, który wyróżniał go na tle pozostałych. Z chęcią przeczytałabym jeszcze jakąś historię, w której wystąpiłaby Paulina Gudejko. I z chęcią przekonam się, jak ma się warsztat literacki Iwony Wilmowskiej w innej serii, która już kilka lat jest na naszym polskim rynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *